W dzisiejszej Pozytywce nie będziemy gonić za nowościami wydawniczymi 2012 roku(na to jeszcze przyjdzie czas). Nie pamiętam, żeby ktoś powiedział, że w nowym roku nie warto spoglądać wstecz. Otwieram więc muzyczny kalendarz, na którego marginesach pełno jest urwanych zdań z piosenek Grzegorza Ciechowskiego, zapisków z filmowej premiery Roku Diabła Petra Zelenki, wrażeń z koncertów Jaromira Nohavicy, a także planów na kolejne wycieczki do Czech.
Życzę Wam, by w tym roku znalazł się czas na wszystko, zwłaszcza na muzykę, z którą przyjemniej płyną godziny. Proponuję, by jedną z nich zarezerwować dla piosenki poetyckiej i autorskiej. Zapraszam już teraz. Jesteśmy umówieni na 18:) Asia Kus
