niedziela, 14 marca 2010

Pamiętamy o Agnieszce Osieckiej


"Ja gdzieś tam na chmurce, gdzieś w lewym rogu, w lewym kąciku będę pisała dalej, bo nic innego nie umiem. Będę poprawiała różne brzydkie rymy, różne nieudane strofy, różne grzechy.
I będę sobie powtarzała: jeszcze zdążę, jeszcze zdążę, jeszcze wszystko zdążę..."

W trzynastą rocznicę śmierci poetki polskiej piosenki Pozytywka zagrała dla niej muzyczną opowieść. Od STSu i studenckich Okularników przez współpracę z Marylą Rodowicz i Sewerynem Krajewskim po Sztukmistrza z Lublina oraz artystyczną dojrzałość Teatru Atelier. Graliśmy nastrojowo, dramatycznie, lekko i poważnie. Czy były to najlepsze utwory Osieckiej? Może nie stawiajmy tym piosenkom ocen. Lepiej spróbować poszukać w nich czegoś dla siebie. Moją piosenką będzie więc Wielka woda. A które są Wasze?:)

2 komentarze:

  1. Trudny wybór, ale chwilowo moją jest "Miasteczko cud" - i nie żebym była materialistką!

    OdpowiedzUsuń