
Jeśli dobrze przystawimy ucho, w szumie listopadowych liści usłyszymy dźwięk dzwonka Piotra Skrzyneckiego, szelest serwetek z dopiero co napisanymi piosenkami Agnieszki Osieckiej, strunę za struną w gitarach Jacka Kaczmarskiego, Bułata Okudżawy, Wojtka Bellona, żart Jeremiego Przybory czy hejnał powitalny dla Marka Grechuty.
Nie żegnamy się z nimi, lecz witamy na nowo kolejny już rok.
Serdecznie zapraszam na Pozytywkę, w której wiele będzie magii z nut i poezji.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz