Różne są rodzaje wrażliwości, różne poziomy odczuwania. Nie jesteśmy tacy sami w każdej godzinie naszego życia. To niby znane, proste prawdy, a pomimo to łatwo przypinamy sobie stałe i niezbywalne etykiety. Jeśli jednak rzeczywiście potrzebujemy „szufladek” do bezpieczniejszego oglądu świata, muzykę literacką włóżmy do jak najobszerniejszej z nich.
Zapraszam poza granice wyłącznie łagodnych dźwięków, poza oczywiste piękno języka poetyckiego. Zaciekawieniem, dziwnością, innością słów, melodii i tematów zagra najbliższa Pozytywka...Czekam na Was jak zawsze cierpliwie, jak zawsze od 17.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz