Słuchanie muzyki może przypominać opowiadanie sobie samemu różnych historii. Są wśród nich takie, przez które prowadzą nas losy kompozytora, słowa autora, czasem oko kamery filmowej, są też takie, które nie zaistnieją bez naszego udziału. Te ostatnie pozostawiam wyobraźni, zbiegowi okoliczności sentymentalnych, sieci skojarzeń, czy nastrojowi chwili. Licząc na przychylność elementów wyżej wymienionych, zapraszam na Pozytywkę pełną muzycznych opowieści. Bez chwytliwych tytułów, krzykliwych nagłówków, bez pointy, bez morału. Łagodnie. Do usłyszenia :)
poniedziałek, 24 października 2011
Opowiadania muzyczne
Słuchanie muzyki może przypominać opowiadanie sobie samemu różnych historii. Są wśród nich takie, przez które prowadzą nas losy kompozytora, słowa autora, czasem oko kamery filmowej, są też takie, które nie zaistnieją bez naszego udziału. Te ostatnie pozostawiam wyobraźni, zbiegowi okoliczności sentymentalnych, sieci skojarzeń, czy nastrojowi chwili. Licząc na przychylność elementów wyżej wymienionych, zapraszam na Pozytywkę pełną muzycznych opowieści. Bez chwytliwych tytułów, krzykliwych nagłówków, bez pointy, bez morału. Łagodnie. Do usłyszenia :)
poniedziałek, 17 października 2011
Wszystko się zmienia i nic się nie zmienia...
I tylko kołysze się czas
I tylko kołysze się czas…
Kolejna jesień, kolejny sezon Pozytywki. Na dobry początek ktoś zaśpiewa o życiu, ktoś pomyśli o sobie, o człowieku, ktoś doda swój komentarz do świata, ktoś zakocha się w Lizbonie na przykład, ktoś inny wystąpi przeciw nierówności. Innymi słowy, to, co naprawdę porusza i w duszy gra. Artyści z charyzmą, niezaprzeczalnie wielkie muzyczne osobowości. A dla zachowania zdrowej równowagi za mikrofonem moja niepozorna postać. Od tego października jednak inaczej, bo w poniedziałki między 18 a 19. Pozytywka w skróconej formie, ale wciąż z bardzo pojemnym muzycznym sercem. Serdecznie zapraszam, do usłyszenia :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)